Przesłanie na początek roku
JAM
JEST Gautama Budda. Przybyłem do
was tego dnia.
Cieszę
się z możliwości przedstawienia wam swego przesłania na początek roku.
Nawet
nie dlatego, że ten rok jest szczególny, ale dlatego, że udzielanie przeze mnie
przesłań na początku roku stało się tradycją.
Jak możecie odczuć, zmieniły się
teraz energie w otaczającej was rzeczywistości. Nowe energie gotowe są
przynieść odrodzenie do waszego świata. Ja, jako Pan Świata, jestem obowiązany
powiadomić was o tym, że wkraczacie w odpowiedzialny etap rozwoju ewolucyjnego.
Nastał moment, kiedy od każdego waszego wyboru zależeć będzie na ile
bezpiecznie ludzkość będzie rozwijać się i podążać w przyszłość po stopniach
rozwoju ewolucyjnego. W tym sensie nadchodzący rok jest bardzo znaczącym i
otwierającym nową przestrzeń, przestrzeń przyszłości.
W chwili obecnej ogarniam swoim
spojrzeniem subtelny plan Ziemi. Nie wszystkie sfery planety przejawiają gotowość
na nadchodzące zmiany. Jednak z zadowoleniem stwierdzam, że świadomość bardzo
wielu ludzi zaczęła się zamieniać na lepsze: ku trosce o otaczający świat, ku
większemu dążeniu do dobra wszystkich żywych istot.
Rozumienie globalnych zmian,
zachodzących na planecie, zaczyna przenikać do świadomości najlepszych
przedstawicieli ludzkości, a przez nich opanowuje umysły czołowej części
społeczeństwa.
Nastaje czas, kiedy skupienie się na
swoich wąskich, osobistych interesach wchodzi w sprzeczność z nakazem czasu.
Nastaje czas, kiedy tylko zbiorowa świadomość, świadomość skupiona na trosce o
bliskich, na Dobru Ogólnym planety i każdej żywej istoty na planecie będzie
mieć perspektywę dla swojego rozwoju.
W
przyszłości ten zwrot w świadomości ludzkości zajmie nieuchronnie pozycję
dominującą. Właśnie świadomość skupiona na trosce o bliskich, na pomocy
wszystkiemu co żywe, co istnieje na planecie, będzie miało możliwość
kontynuacji ewolucji, ponieważ rozpoczęła się decydująca faza waszej ewolucji,
jako ewolucji istot zaludniających Ziemię i odpowiedzialnych za tę planetę.
Każdy wasz następny krok, każdy wasz
następny wybór, którego dokonacie, będzie albo awansować was na drodze
ewolucji, albo też spychać na peryferie historii. Wyboru tego będziecie
dokonywać sami, każdy samodzielnie.
Tak, my przychodzimy, uprzedzamy,
dajemy Naukę, ale to zgodnie ze swoją wolną wolą macie możliwość wsłuchiwania
się w nasze słowa lub też nie, kierowania się naszymi zaleceniami czy podążania
za swoimi chwilowymi pragnieniami i porywami.
Wszystko jest bardzo proste,
umiłowani. Kiedy poszerzacie swój kąt widzenia, kiedy wznosicie się w swojej
świadomości do określonego poziomu, to wtedy macie możliwość osiągnąć Boski
wgląd w perspektywy rozwoju ludzkości.
Kiedy jesteście wtłoczeni w ciemny
kąt swojej świadomości i nie chcecie wychodzić na światło z wygodnych szpar i
dobrze znanych, zakurzonych i zatęchłych miejsc, gdzie schowaliście się ze
strachu przed nadchodzącymi zmianami, to wtedy wasze perspektywy zawężają się i
oprócz dominującego uczucia strachu nie jesteście zdolni doznawać żadnych
uczuć.
Umiłowani, rzecz polega na waszym
wyborze, którego dokonujecie w swojej świadomości. Możecie poświęcić swoje
życie służbie ewolucjom Ziemi, a wtedy przed wami otworzą się horyzonty Boskiej
Świadomości. Możecie też poświęcić swoje życie służbie swojemu ego i
zaspokajaniu jego nienasyconych pragnień. W tym przypadku cały świat zawęża się
dla was do tego małego światka, który stworzyliście sobie.
Nie ma miejsca w przyszłym świecie
dla świadomości skupionej na sobie i zachciankach swojego ego. Jedynie
świadomościom, które są zdolne poszerzyć zakres swojej uwagi do Boskich
horyzontów, otwiera się Droga w ewolucję. Właśnie taka sytuacja jest teraz na
świecie.
Kiedyś umiłowany Jezus mówił o czasie
oddzielenia ziaren od plew. Teraz ja powtarzam wam, że przyszedł ten moment,
kiedy każdy z was będzie obowiązany dokonać wyboru: podążać drogą ewolucji lub
zostać i wegetować na peryferiach historii.
Każdy z was będzie zmuszony do
podjęcia tego wyboru, ponieważ przyszedł na to czas, również dlatego, że nowa
przestrzeń jest otwarta tylko dla tych, którzy wybiorą ewolucyjną Drogę
rozwoju.
Wszystko jest bardzo proste. Wybór
jest bardzo prosty. Wybieracie Boga albo swoją śmiertelną świadomość, swoje ego.
Czemu nadacie pierwszeństwo, z tym zostaniecie w końcowym rozrachunku.
Jeśli pragniecie pozostać ze swoją
nierealną, śmiertelną częścią, jeśli utożsamiliście się ze swoim ciałem i
jesteście do niego przywiązani, to zostaniecie przywiązani do swego ciała i
zbierzecie (jako żniwo) śmierć.
Jeśli będziecie w stanie w swojej
ludzkiej świadomości wznieść się do poziomu Boskiego, to otrzymacie jako
nagrodę nieśmiertelność i życie wieczne. Sami określacie dalszą drogę swoim
wyborem.
Ja mogę tylko wskazywać wam kierunek
dążenia. Natomiast nie mogę iść zamiast was.
Tym sposobem osiągnąłem cel mojego
dzisiejszego przybycia, a było nim ponowne przypomnienie ludzkości o
nadchodzących terminach. Pragnąłbym także napełnić was pewnością co do tego, że
każdym waszym ruchem, nawet ruch waszych myśli w stronę ewolucyjnej drogi,
napotyka niebywałe wsparcie Niebios.
Jesteśmy
świadomi wszystkich trudność związanych z pokonaniem iluzji, która teraz
znajduje się w pełnym rozkwicie. Dlatego wszelkie wasze dążenie do Światów
Wyższych będzie wielokrotnie wzmocnione i podtrzymywane przez całe Wzniesione
Zastępy.
Z
tego względu nie macie się czegoś bać. Troskliwe dłonie podtrzymają was na
najtrudniejszych etapach drogi. Tylko spójrzcie w naszą stronę, w stronę
Mistrzów Mądrości, tylko poproście o naszą pomoc, a pomoc przyjdzie!
JAM JEST Gautama Budda.