Ukochany Helios 31 grudnia 2009r.
Wszyscy, którzy są tam gdzie jesteście obecni, będą mogli odczuć nadejście
sił, energii, podwyższonego stanu ducha. Módlcie się, żeby został wam dany ten
dar. Tajemnica tego daru jest bardzo prosta. Stajecie się przewodnikiem Boskiej
energii w waszym świecie. I wtedy gdy poprzez swoje zasługi otrzymacie ten dar,
stajecie się dla waszego świata podobni słońcu. Udzielacie swego duchowego
ciepła i energii wszystkim, którzy was otaczają, nie wykluczając nikogo.
Oczywiście żeby osiągnąć taki stan potrzebne jest poświęcenie wielu lat
wywyższania się do takiego poziomu świadomości. Jest jednak krótsza droga,
kiedy można osiągnąć natychmiast ten stan i ci z was którzy napisali listy do
Rady Karmicznej i sami zechcieli złożyć siebie w ofierze, żeby świat dalej mógł
istnieć, wy możecie spróbować wspiąć się na ten poziom świadomości. Dla was
jest to łatwe.
Jest znacznie trudniej utrzymać osiągnięty stan świadomości przez dłuższy
czas. Wtedy, pokonując siebie, pokonując swoje stany niejakościowe oraz stany
niejakościowe otaczających was ludzi, dzień po dniu utrzymujecie swoja
świadomość na poziomie bezwarunkowej Miłości i wewnętrznej Radości,
przechodzicie swoje inicjacje!
Życzę wam wszystkim w nowym roku byście nauczyli się utrzymywać swoją
świadomość na poziomie, na którym obecna jest tylko Miłość, radość, spokój i
harmonia. Im więcej ludzkich jednostek będzie w stanie utrzymać ten stan na
stałe tym łatwiej będzie dla pozostałych. Jest to trudne dla pionierów. Tym
którzy jadą za nimi jest łatwiej.
Sanat Kumara, 16 listopada 2010
Powinniscie przystopować. Niech
ludzki tłum hałasuje, lecz we wnętrzu waszej istoty niech ustanie hałas.
Teraz wasza kolej. Przybyliście we
wcielenie dla tej misji, czas której nadchodzi.
Wam należy opóścić tłum, wam należy
odosobnić się i stać tym, kim tak naprawdę jesteście – szerzycielami Światła,
elektrodami Światła. Przez was, przez wasze przewodniki musi dokonywać się
bilans na planecie Ziemia.
Nadchodzą srogie czasy. A we
wcieleniu znajduje się tylko kilka osób zdolnych wykonać dla nas tę pracę.
Krzątanina ma odstąpić. Wszystko ma
uciszyć się wewnątrz was. Wasza godzina wybiła. A teraz, gdy przygotowałem was
do zrozumienia, muszę powiedzieć najgłówniejszą rzecz: wy wszyscy stajecie się
aktywnymi współpracownikami Bractwa na Ziemi. Właśnie do was przemawiam. Wam
należy skoncentrować się na pracy wewnętrznej dla zrównoważenia sytuacji na
planecie.
Nie ma innego wyjścia. Nigdy jeszcze
sytuacja na planecie nie była na tyle ciężka.
Równowaga powinna być przywrócona. Kosztem
modlitw, kosztem osiągnięcia wewnętrznej ciszy i milczenia.
Jest was mało i tylko drogą
niesamowitej koncentracji na wewnętrznej pracy, tylko drogą koncentracji na
Boskości w ciągu całego dnia można zachować bilans.
Nie zwracajcie uwagi na to, co się
dzieje dookoła. Tylko koncentracja na sercu, na Bogu przebywającym wewnątrz
was.
Niech dmie wiatr, niech będzie zawierucha,
niech szaleje ogień, niech świat się zawala, lecz jeśli chociaż u kilku osób
wewnątrz płomień płonie równo i panuje spokój i harmonia, to można wszystko
zmienić.
Nawołuję was do milczenia. Nawołuję
was do modlitwy. Nawołuję was do medytacji. Nawołuję was stać się tymi, kim
naprawdę jesteście: synami i córkami Boga. Wszystko umilknie wewnątrz was i
stopniowo zakłócona równowaga może być przywrócona.