Powinniśmy zdobyć zdolność rozróżniania w sobie
tego, co nie jest Boskie i stopniowo wyrzekać się tego. Musimy powziąć
decyzję o pozbyciu się naszego bagażu karmicznego i po kolei go usuwać.
Sanat Kumara 20 maja 2005 r.
Musicie zdobyć zdolność rozróżniania w sobie tego, co nie jest
Boskie i stopniowo wyrzekać się tego. Początkowo możecie osiągnąć
kontakt z nami i waszą Wyższą częścią, tylko prowadząc w pełni
odosobniony sposób życia i wyrzekając się jakichkolwiek
wpływów masowej kultury i ludzi, podległych oddziaływaniu tej
kultury. Podobne jest do pierwszych podróżników,
którzy wdrapują się na gołe skały Boskiej świadomości. Dla tych
pionierów ich starania i ich praca staje się zaprawdę
tytaniczna, wymagająca przyłożenia wszystkich sił i wszystkich danych
przez Boga zdolności. Wyobraźcie sobie, że wasze cztery niższe ciała
przedstawiają sobą strych, na którym w ciągu setek lat
składowaliście wszystkie niepotrzebne rzeczy. Z czasem strych ten tak
się zagracił i zakurzył, że niemożliwe stało się nawet wprost wejść do
niego. U większości ludzkości cztery niższe ciała przedstawiają sobą
właśnie takie strychy.
Dlatego musicie jakiegoś pięknego dnia powziąć decyzję i zacząć rozkopywać karmiczne zasieki waszego strychu.
Oczywiście, nie zdołacie tego zrobić jednego dnia, a możliwe, że nawet
przez wiele lat. Ale, czym szybciej podejmiecie decyzję i zaczniecie
działać, tym szybciej skończycie brudną i męczącą robotę z
uprzątnięciem swojej świadomości i podświadomości, gdzie z godnym
pozazdroszczenia uporem zapychaliście wszystkie psychologiczne problemy
w przeciągu całego okresu waszego wcielenia na Ziemi.
Naturalnie, kiedy wasze problemy będą wypływać jeden za drugim z waszej
podświadomości, trzeba będzie dołożyć znacznych starań, żeby pokonać te
problemy i na zawsze pożegnać się z nimi. Podobne jest to do tego, jak
wyjmujecie stare rzeczy z waszego strychu, i one wzbudzają w was
niekiedy bardzo bolesne wspomnienia, które dostarczają wam
czasem niewysłowionego żalu.
Jednak, napełniajcie się stanowczością i wyrzucajcie niepotrzebne
rzeczy, a razem z nimi oswobadzacie się od części negatywnej, obecnej w
was, energii.
Dlatego chciałbym zawczasu przestrzec tych, którzy przygotowują
się do przyjemnego spędzania czasu w ciągu swojej Drogi do Domu. Nie
oczekujcie lekkiej drogi. Bądźcie gotowi na wszystkie niespodzianki.
Nigdy nie wiecie, która energia podniesie się z waszych
karmicznych zaległości. Będziecie dokonywać uczynki, dla których
nie będziecie znajdować logicznego wyjaśnienia. Będziecie stykać się z
ludźmi, z którymi będziecie doznawać burzliwych, niczym
nieumotywowanych uczuć. Będą się działy z wami dziwne rzeczy. Musicie
być gotowi na wszystko.
Musicie stale w swojej świadomości pamiętać o podjętej przez siebie
decyzji powrotu do Boga, podnosić swoją świadomość dla rozumienia
Wyższych światów.
I zawsze musicie pamiętać, że nie jesteście samotni. My wnikliwie
obserwujemy każdego ośmielającego się wspinać na skałę Boskiej
świadomości, a w ostatecznym razie zawsze podamy wam rękę w krytycznej
sytuacji. Jeśli wasze myśli są czyste, to nie macie się czego bać.
Czystość waszych dążeń okrywa was odporną ochroną Światła.
Jezus 21 marca 2005
Każdego dnia wyobrażajcie sobie, że znajdujecie się przed oślepiającym
Światłem. Odczujcie potrzebę zlania się z tym Światłem, stania się z
nim jednością. Światło to jednak będziecie was spalało i nie będziecie
w stanie zbliżyć się do niego, bo istnieje w was coś co nie jest ze
światła, coś, co przeszkadza wam przejść do stanu właściwego waszej
rzeczywistej naturze – Światła, Ognia, Płomienia.
Zastanówcie się co wam przeszkadza? Co takiego w was nie należy
do światła? Nie należy próbować pozbyć się wszystkich swoich
niedoskonałości (od razu). Znajdźcie jedną swoją cechę, która
waszym zdaniem najbardziej przeszkadza wam przejawić swoją prawdziwą
naturę. Jeśli nie wiecie, która to cecha, pomedytujcie z myślą o
mnie, poproście mnie, a ja wam wskażę, która to cecha. Przejawi
się ona w waszym życiu i zechcecie pozbyć się jej.
Sami powinniście chcieć pozbyć się tej cechy lub uciążliwego nawyku,
tak mocno, że ciągle w swoich modlitwach proście mnie o wyzwolenie się
z niej, o pomoc w pokonaniu tej niedoskonałości.
Możecie tego po prostu zechcieć, możecie się o to modlić. I nastanie
dzień, kiedy w całości pozbędziecie się tej cechy lub przyzwyczajenia.
Oddajcie mi wszystkie swoje niedoskonałości. Poproście mnie i ja
zabiorę je wszystkie. I nie pozostanie w was nic, co przeszkadzałoby
wam widzieć mnie, kiedy przed wami stoję. Pozostanie mi wtedy tylko
złapać was za rękę i przeprowadzić przez to tajemne wejście do
Królestwa Bożego ukrytego w tajemniczym miejscu w waszym sercu.
Sanat Kumara 13 marca 2005
Pilnujcie, co robicie w ciągu dnia. Ile czasu tracicie na oglądania
nieskończonych seriali, na rozmowy w kawiarniach, na obcowanie z tak
zwanymi przyjaciółmi. Czy to wszystko jest rzeczywiście
potrzebne do waszego duchowego rozwoju? Nie możecie natychmiast
wyzwolić się z waszego (dotychczasowego) sposobu życia, lecz możecie to
zrobić stopniowo, dzień po dniu, krok po kroku, rezygnując stopniowo ze
swoich przywiązań, podążając ciągle drogą, bez zatrzymywania się,
motywując się waszym wewnętrznym dążeniem powrotu do domu, do Boga. To,
co było z początku w was, nadal jest w was obecne. Powinniście
przypomnieć sobie o swojej pierwszej Miłości i podążać.
El-Morya 30 kwietnia 2006 r.
Spróbujcie rozpocząć nie od jutra lecz od razu i na początek,
wyzwólcie się z największego waszego przywiązania
przeszkadzającego wam w życiu najbardziej. Może jest to strach, dążenie
do posądzania i krytykowania, palenie lub jakakolwiek inne przywiązanie
lub wada.
Po tym znajdziecie inną wadę, potem następną. I zawsze miejcie tylko
jedno priorytetowe zadanie, które powinniście rozwiązać. Dopiero
potem można przystąpić do rozwiązywania następnego.
Nie starajcie się zajmować jednocześnie wieloma sprawami.
Rozpoczynajcie te zadania, które są adekwatne do waszych sił.
Czasami dla kogoś rezygnacja z palenia jest trudniejsza niż zbudowanie aszramu.
Władca Moria 21 stycznia 2010 roku
A żeby iść na równi z czasem, wypada pozbyć się starych gratów, które przytłaczają
was, tak że nie możecie wykonać ani kroku do przodu. Śmiało odrzućcie na bok
wasze przywiązania, wasze nawyki, wszystko to, co zaniża wasze wibracje. W lot
zorientujecie się, gdzie macie iść i co robić. Kiedy człowiek jest skory do
zmian i żywy w myślach, jest nam łatwiej pokierować jego działaniem, a
zwłaszcza, jeśli człowiek sam prosi o Boskie prowadzenie w swoim życiu.
Nie bójcie się stracić swojego majątku, rzeczy i przywiązań. Ponieważ na
jednej szali wagi leży wasza szansa do dalszego istnienia jako indywidualności,
a na drugiej szali – wszystkie wasze miłe przywiązania. To są niewspółmierne
rzeczy. Wasze “skarby” nie mają żadnej ceny, jeśli popatrzycie na nie
obiektywnie z najwyższego punktu. To wszystko jest cenne tylko dla waszego
fizycznego umysłu. Wasze lęki przed przyszłymi zmianami nie mają pod sobą
żadnego gruntu. Ponieważ, jeśli dotrzymujecie kroku Bogu i Władcom, zmiany,
które nadchodzą, nie są dotkliwe dla was.
Sanat Kumara 17 maja 2005
Zdziwicie się, jak lekko uda się wam rozstać się z waszymi
przyzwyczajeniami. Napiszcie do mnie list lub do innego Mistrza, z
którym odczuwacie specjalną bliskość. Wyliczcie wszystkie
przyzwyczajenia i przywiązania, od których pragniecie się
uwolnić. Poproście aniołów ochrony o dostarczenie tego listu do
adresata i spalcie ten list.
Od tej chwili do waszej odpowiedzialności będzie należeć codzienne
potwierdzanie waszego zamiaru uwolnienia się od waszych szkodliwych
przyzwyczajeń i przywiązań.
Możecie sporządzić kopię swego listu do Mistrzów i codziennie
czytać swoją prośbę przed modlitewnym rytuałem. Minie kilka miesięcy, i
uwolnicie się od waszych przyzwyczajeń i przywiązań.Potrzebne jest
tylko wasze usilne pragnienie, ukochani. Jeśli obarczeni jesteście zbyt
dużą ilością przyzwyczajeń, to możecie zwrócić się z prośbą o
uwolnienie się wpierw od jednego, potem od drugiego, do czasu, aż nie
uwolnicie się od wszystkich przyzwyczajeń.
Nie zapominajcie, że oprócz nawyków istnieją stałe stany
waszej świadomości, które przeszkadzają wam przyswajanie Boskich
wibracji. Może to być smutek, litowanie się nad sobą, osądzanie,
zawiść, itd. Możecie także zażyczyć sobie wybawienia się od tych
przeszkadzających waszemu rozwojowi wewnętrznych energii i barier.
Wszystko można zmienić, ukochani, I Niebiosa są gotowe w okazaniu wam swojej pomocy.
Ale musicie zrobić pierwszy krok i wyjawić swoją chęć uwolnienia się od swoich wad.
Uświadomcie sobie, że są obecne w was jakieś negatywne cechy czy złe
przyzwyczajenia. Potem wyraźcie swoją chęć wybawienia się od tych wad,
przeszkadzających waszemu rozwojowi.
Następnie potwierdzajcie swój zamiar uwolnienia się od swoich
wad w przeciągu tego odstępu czasu, który potrzebny jest po to,
żeby stransmutować te energie w waszej aurze, które przyczyniają
się do przejawienia tej wady.
Chcę wam życzyć sukcesów w pracy nad sobą i swoimi wadami.
Jednak, proszę, nie szukajcie w sobie zbyt dużo niedoskonałości. W ten
sposób będziecie kultywować swoje wady.
Jeśli stale będziecie skupiać swoją uwagę na pięknych wzorach,
przyrodzie, muzyce, sztuce i odsuwać od tego, co niedoskonałe, to
zastąpienie negatywnych energii zajdzie naturalnie i bez znacznych
wysiłków z waszej strony.
Święty Michał Archanioł 5 stycznia 2007 r.
Dam wam uniwersalną metodę która pomoże wam oczyszczać wasze
serce ze wszystkiego co nie jest boskie, z każdej cechy która
stanęła na waszej drodze i przeszkadza wam.
A więc, gdy macie chwilę wolnego czasu wyobraźcie sobie jak bierzecie
kawałek czystego materiału i zamaczacie go w świecącej, absolutnie
czystej wodzie, która pluszcze tuż przed waszymi nogami.
Schylcie się i pobierzcie tę wodę. Zamoczcie w niej materiał i
wyobraźcie sobie że trzymacie swoje serce w rękach. Wasze serce jest
jak naczynie z kryształu. Lecz naczynie to zabrudziło się podczas
waszych wcieleń na Ziemi i przestało przepuszczać Boskie Światło.
Weźcie wasze naczynie, wasze serce i wyobraźcie sobie jak zdejmujecie z
niego warstwa po warstwie wszystkie nagromadzone negatywne cechy i
uczucia. Nienawiść, nietolerancję, strach, gniew, ignorancję, lenistwo,
zazdrość. U każdego z was jest kilka cech, z którymi najpierw
należy się rozstać. Oczyszczajcie swoje serce z tych warstw negatywnych
cech i przejawów.
Powtarzajcie tą procedurę codziennie. Nie myślcie że jednego dnia
poradzicie sobie z tym by oczyścić swoje serce z wielowiecznych warstw
negatywnej energii.
Starajcie się ciągle utrzymywać w swojej świadomości obraz tego jak
rozstajecie się z waszymi negatywnymi cechami. Wyobrażajcie sobie jak
po każdym oczyszczeniu, wasze serce zaczyna przepuszczać prze siebie
coraz więcej Boskiej energii.
Upłynie pewien czas i wasze serce całkowicie oczyści się ze wszystkich
nawarstwień z przeszłości i będziecie mogli w pełni odbierać wibracje
Boskiej Miłości, z którą związany jest cały świat, cały Byt,
wibracja której obecnie nie możecie odbierać z powodu waszej
własnej niedoskonałości i niechęci rozstania się z tą
niedoskonałością.Jestem przekonany, że każdy z was zastanowi się i
podejmie decyzję aby zmienić swoje podejście do życia i przestanie się
chmurzyć, a zwróci swoją radośnie uśmiechniętą twarz ku Nowemu
Dniu.
Wyobraźcie sobie że siedzicie nad brzegiem rzeki, jeziora, lub strumyka
i olśniewające słonce świeci prosto w waszą twarz. Zetknięcie z silnymi
promieniami słońca jest dla was przyjemne. Każdego następnego dnia
słońce coraz głębiej was przenika i któregoś dnia sami staniecie
się słońcem i podarujecie swoje Światło, swoją Miłość wszystkim,
którzy potrzebują Światła i Miłości.
Nadejdzie dzień gdy słońce waszej Boskiej świadomości będzie mogło
świecić przez was i obdarzać swoim ciepłem wielu ludzi, którzy
jeszcze nie zdążyli wyzwolić się tego co przeszkadza im przejść drogę
do słońca Boskiej obecności w nich samych.
Jesteście jak słońca. Potrzeba wam tylko oczyścić wielowieczną warstwę
brudu z waszego naczynia, aby osiągnęło ono znów swoją czystość
i przezroczystość. A wy napełnicie swoje naczynie Boską Energią dacie
możliwość każdemu kto jest spragniony napić się z niego.
Ukochany Hilarion 5 lipca 2009 roku
...wszystkie wasze działania, myśli powinny odpowiadać Woli Boga.
Jednak u wielu z was powstaje pytanie, jak wśród chaosu
który was otacza, zrozumieć co odpowiada Woli Boga, a co nie, co
jest Boską decyzją, a co – nie.
Jak zawsze podstawowym i głównym zaleceniem będzie –
wsłuchać się w głos waszego serca. Ponieważ właśnie tam zawiera się
odpowiedz na wszystkie wasze pytania.
A co mają robić ci, którzy nie słyszą odpowiedzi?
W ciągu wielu wcieleń na Ziemi, serca wielu ludzi, niestety pokryły się
nieprzenikalną warstwą ochronną i bardzo ciężko jest z jej powodu
usłyszeć odpowiedź Boga.
Napotykaliście na bardzo dużo tragicznych sytuacji w waszych życiach.
Te tragiczne sytuacje poważnie zraniły wasze serce, co boli i się nie
goi nawet pod tą warstwą ochronną, w którą ubraliście wasze
serce, żeby nie słyszeć bólu.
Co zrobić? Należy sprowadzić wasze serce do stanu używalności.
Powinniście warstwa za warstwą zdejmować z niego, wszystkie negatywne
wpływy które były w przeszłości oraz są w teraźniejszości. Wasze
serce jest bardzo czułe. I zanim nauczycie się otwierać swoje serce,
powinniście zatroszczyć się, żeby warunki zewnętrzne waszego życia nie
spowodowały nowych ran w waszym sercu.
Pan Surija 3 czerwca 2010
Wszystko, co nie odpowiada danemu poziomowi świadomości, wszystkie
zapleśniałe przywiązania waszego ego, waszej nierealnej części, muszą
być zmiecione wiatrem przemian i zmyte z oblicza fizycznego planu
planety Ziemia.
Wasze dążenie do zmian, do Nowego Życia – oto, co jest nieodzowne
na danym etapie. Trzeba patrzeć wyżej, podnieść swoje spojrzenie nad
marność otaczającego was świata i dążyć do zaglądnięcia w przyszły
świat, który już jest gotowy na przyjęcie waszych dusz dla
dalszego rozwoju.
Wydaje się wam, że mówię o abstrakcyjnych rzeczach, które
w żaden sposób nie są związane z waszym życiem. Przeciwnie,
zapewniam was, że mówię wam właśnie o samych głównych
rzeczach, które muszą w waszej świadomości wyjść na pierwsze
miejsce. Tylko, że w tym przypadku, kiedy prawidłowo nakierujecie swoje
dążenia, to możecie kontynuować ewolucję na waszej planecie.
Wasza świadomość przypomina nierozwinięty pąk kwiatu. Śmielej
obracajcie swoją głowę w kierunku Nowego Dnia, który nadchodzi.
Odważniej rozstawajcie się ze swoimi przywiązaniami! Nie bójcie
się zmian! Nie bójcie się upaść i potłuc się. Ci, którzy
wierzą, są oddani i ukierunkowani, stale znajdują się pod naszym
nieustannym nadzorem. A my troskliwie usuwamy dowolne wasze niestosowne
ruchy, żeby zachować ziarno waszego ducha na całej długości
ewolucyjnego rozwoju.
Troszczycie się o swoje rośliny i sadzonki. Doglądacie i podlewacie je.
Dokładnie także i my troszczymy się o was, o wasze dusze, na całej
długości waszej drogi nie tylko na tej planecie, ale i w następnych
światach, w które niezawodnie przejdziecie. Trzeba wam
nieustannie zachowywać harmonię z Wyższymi światami. Trzeba wam
nieustannie zachowywać wasze wibracje na należytym poziomie. Wszystko,
co przeszkadza wam być nieustannie skupionym na Bogu, na Wyższych
światach musi stopniowo odchodzić z waszego życia.
Musicie więcej czasu udzielać swojej duszy, rozmowom ze swoją duszą.
Oczywiście, dla wielu z was pozostawać sam na sam ze sobą, nawet na
niedługi czas, okazuje się wielką próbą i wielkim testem. Nie
bójcie się samotności. Nie bójcie się pozostawać samemu
ze sobą. Uwierzcie mi, że jest to pozorna samotność. I gdy tylko
przezwyciężycie w swojej świadomości to uczucie samotności, odkryjecie,
że wokół was stoją tysiące istot Świata. I tylko wasza niechęć
rozstania się ze swoimi problemami i ziemskimi przywiązaniami oddziela
was od całej Hierarchii Świata. My wszyscy stoimy i obserwujemy wzrost
waszej świadomości. I za każdym razem przeżywamy, kiedy dopuszczacie
stare przywiązania i demonstrujecie stare wzorce zachowania.
Nastał czas, kiedy ludzkość powinna okazać dążenie i wejść na nowy
poziom świadomości. Jest to proces nieuchronny. Wszystkie osiągnięcia
waszej nauki są niczym w porównaniu z tymi możliwościami,
które ofiarowuje wam przejście na nowy poziom świadomości.
Wszystkie możliwości śpią do czasu, wewnątrz waszej istoty. I bardzo
szybko zaczniecie odczuwać obecność tych nieprzejawionych sił i
możliwości wnętrza waszej istoty. Musicie tylko oczyścić drogę wewnątrz
siebie, wyrzekając się zakorzenionych stereotypów zachowania.
Wszystko, co przeszkadza wam w przejściu na nowy poziom świadomości
będzie stopniowo odpadać. Uwierzcie mi, że wasze przywiązanie do
licznych rzeczy i stanów podobne jest do przywiązania do
zeszłorocznego śniegu i zeszłorocznego listowia.
Wzejdzie jaskrawe wiosenne słońce i roztopi śnieg i lód waszych
niedoskonałości. I pod łaskawymi promieniami słońca utworzy się nowe
pokrycie traw i liści. Nie bójcie się rozstać ze starym i
przeżytym! Kierujcie się naprzód – ku nowemu i
doskonalszemu Boskiemu przejawieniu we wszystkim.
Pallas Atena, 14 czerwca 2010 r
Ukazujemy wam drogę, która jest powołana do zmiany sytuacji na
planecie. Lecz do tego żeby ludzkość mogła podążać tą drogą, musicie
zmienić swoją wewnętrzną naturę. Pokonać najbardziej krzyczące przejawy
waszego ego: agresję, nietolerancję, zazdrość, chciwość, nienawiść.
Wtedy będziecie zdolni przejawiać Boskie cechy Miłości,
współcierpienia, miłosierdzia, wzajemnej pomocy i wzajemnego
wspierania się.
Zaratustra 8 grudnia 2009 roku
Mόwię o wysokich stanach świadomości, ktόre powinny być wam dostępne.
Znajdujecie się w więzieniu z waszych własnych myśli i uczuć. Powinniście
znaleźć w sobie siły, żeby wyrwać się z ograniczeń, właściwych waszej świadomości!
Powinniście przezwyciężyć w sobie wszelkie niedoskonałe stany świadomości!
Dopiero, gdy stale doświadczacie Miłość, radość, wzniosłe stany
świadomości, dopiero wtedy znajdziecie się w Boskim stanie świadomości.
Gratuluję tym z was, kto jest zdolny doświadczać takich stanόw
świadomości chociażby na krόtko!
Nie ilością odmόwionych przez was modlitw, nie ilością odwiedzonych świątyń
i świętych miejsc determinuje się poziom waszej świadomości. Poziom waszej świadomości
tworzą doskonałe stany radości, wewnętrznego spokoju i błogostanu.
Lecz żeby osiągnąć te stany, powinniscie modlić się, pokonywać negatywne
stany świadomości i odrzucać złe nawyki.
powrót do strony głównej